JOLANTAOS.8log.pl | Strona: 3.html

Temat: * Traktat Lizboński, Reformujący UE

Nie bede sie klocil. Zgódź sie pracowac w swej pracy za 4x mniej, to pogadamy.
Powiesz ze jest wolnosc wyboru. Zgadza sie. Ale niestety niektorzy nie widza tego ze w innych krajach jest inaczej.
Wiec chca zlikwidowac i tak znikome doplaty (w porownaniu do zach i do USA)
Za zachodzie sa inne zarobki.

ale to ze na zachodzie zarabia sie wiecej to nie tylko rolnik ale tez cala reszta wiec nie marudz bo wszyscy mamy mniej, ale nam nikt nie doplaca za to ze nie pracujemy czy z zusem nie chce ulatwic :/
Jakis czas temu kolega na forum plakal ze musi uzywany ciagnik kupowac i paskiem paroletnim sie wozic i z tego powodu mu zle bo niemiec ma nowe

Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=346628



Temat: Zawodowy kierowca...
Ja jezdzilem dostawczym Iveco Daily - plandeka. I to rok temu (19 lat miałem). Było fajnie i dobrze płatnie. Woziłem części do łopla do salonów, w takich koszach (rollkontenery). Auto miało windę samozaładowczą. Dorwij taką robotę - to jest do 3,5 tony, zobaczysz jak jest być całymi dniami w aucie i zdecydujesz czy chcesz dalej, czy chcesz prawko, itp.

Ja po tym zrobiłem C i obecnie śmigam solówkami. Jednodniowe trasy (rano wyjeżdżasz 5 - 6 powrót 15 - 18 zależy jakie korki). I nikt mi nie wmówi że mam małe ambicje - robię co lubię, i to co chcę. Realizuj się w tym co lubisz.

C daje możliwości, możesz ściągać dla kogoś (np. komisów) używane auta zachodu, i to nawet ciągniki siodłowe (w przypadku samego C bez naczepy oczywiście).
Źródło: fsoptk.pl/forum2/viewtopic.php?t=22591


Temat: smierdzi kolejnym walkiem ????


Wszystko zależy jak ktoś użytkował auto bo ktoś mógł zrobić 300tys w trasach wymieniając często olej i silnik będzie malina, a inny zrobił 150tys na krótkich odcinkach po mieście nie dbając o regularne zmiany oleju. Który byś wybrał????


Ja bym wybrał auto, które ma 150 tyś i olej wymieniany w terminie. Czemu zakładasz, że w aucie z duzym przebiegiem zmieniano olej i jezdzono w trasie ?? Może wlasnie ktos duzo jezdził i mu sie zapomnialo olej wymienić na czas. Jesteś optymistą, a jadąc ogladać auto trzeba raczej zakladać warianty pesymistyczne zeby się nie naciąć.

Nawet jak olej był zmieniany regularnie to ten przebieg jest już duży i robi swoje. Myslisz, ze crx kreci milion jak ciągnik siodłowy ?? Faktem jest to, ze auto ma kilkanascie lat i taki przebieg moze nie dziwić, ale za kilkanascie tyś zl to mozna znalesc auto , ktore bylo uzywane jako drugie albo 3 w rodzinie. CRX to auto dwuosobowe, małe , niezbyt dobre na zime- na zachodzie ludzie nie jezdza sportowymi autami caly rok tylko przewaznie mają ich wiecej, dlatego na szczescie crxy w ogole jeszcze jeżdzą. A przebieg mozna wybadac po roznych detalach, ktorych z zewnatrz nie widać
Źródło: honda-crx.info/forum/viewtopic.php?t=20662


Temat: Elektronika w MF 3000
Seria 3000 słynie z awari elektroniki. Krążą legendy o wadliwych szkrzyniach, przednich mostach, podnośnikach i wychodzi na to że MF 3000 to kupa złomu. A prawda jest taka że elektronika ma swoje prawa, większość ciagników serii 3000 w polsce to import z zachodu dość mocno wyeksploatowany, traktory na zachodzie są intensywnie uzywane. Dlatego smiać się chce jak widać w ogłoszeniach MF 3060 z 1992 roku z 3000 mth to taka sama bajka jak VW Golf II którym dziadek tylko jezdził
Więc wniosek z tego jest prosty, awari elektroniki w takich traktorach nie unikniemy. Istnieje duża szansa jak bedziemy mieli szczęście że nie działający EHR to tylko poluzowana masa przy akumulatorze ale za niskie napięcie w instalacji. Elektronika nie lubi wody a traktory nie są takie wodoszczelne, można sobie załatwić ciagnik karcherem jeśli go potraktujemy jak mtz z przeciekami Za wygode i komfort czasami przychodzi płacić sporą cene, za własną głupote także.
Źródło: ferguson.rolniczeforum.pl/viewtopic.php?t=12


Temat: Co kupić?
Swierzaku, Renault Safrane we Francji faktycznie może być używany dla prezydenta i rządu, ale nigdzie poza nią, auto było konkurentem co najwyżej dla Audi A6, BMW 5 czy Mercedesa E, na świecie jest to klasa wyższa średnia a nie limuzyna, od tego "święta trójca" z niemiec ma wyższe modele. Dodatkowo nigdzie poza francją ten model nie zyskał miana samochodu dla rządu czy VIP'a. Teraz tak, zobaczmy sobie Renault Safrane na otomoto, rocznik 2000 kosztuje śmieszne pieniądze, to passat (ten od ciągników ) z tego samego roku jest blisko dwukrotnie droższy z porównywalnym wyposażeniem, a Passat nie jest limuzyną. Coś w tym musi być. To, że rząd francji tym jeździł to nie znaczy, że to limuzyna, po prostu mieli "odruch patriotyczny". Świat ogólnie nie przyjął tego jako limuzyny i za jako taką Safrane nie uchodzi, jedyne co wiąże go z limuzyną to wybór typu nadwozia na otomoto (sedan/limuzyna) a wygląd tego samochodu to tylko klasa średnia (pierwsze skojarzenie - Mazda 626, jeśli chodzi o drugą generację Safrane).

Swoją wiedzę (która nie jest duża i wiele jeszcze przede mną) czerpię z wielu źródeł i z doświadczenia swojego i wielu ludzi, TVN Turbo też lubię czasem obejrzeć jak mam czas.

Jeśli chodzi o zawieszenie aluminiowe w wypustach VW/Audi - to masz rację, nie jest to trafiony pomysł na polskie drogi, kilkadziesiąt kilometrów na zachód nie mają tego problemu, te samochody były robione na normalne drogi a normalne są płaskie, nikt z niemieckich inżynierów nie myślał o Polsce/Indiach tworząc aluminiowe wielowahaczowe zawieszenie, tylko o tym jak by tu zmniejszyć masę pojazdu. Ja mam jedno z tych aut ze stajni VW/Audi i pragnę Cię poinformować, że jeżdżę szybko i nieraz z rozpędem wpadłem w dziurę - nie musiałem jeszcze z tego powodu wymieniać wahaczy, jest to więc mit, że trzeba je często wymieniać. Pewnie nie są tak wytrzymałe jak te stalowe, ale mówię Ci, że katastrofy nie ma Poza tym nie jest to argument na słabostkę samochodu bo każdy ma jakieś wady, to że jechałeś Golfem bez wyposażenia to też nie argument, są wersje dobrze i słabo wyposażone.

A wygląd zegarów w BMW? Możesz mieć takie odczucie, pewnie, tyle, że BMW nadal wygląda o wiele lepiej niż jakikolwiek francuski samochód. Ale, to jest właśnie kwestia o której nie powinniśmy dyskutować - tak mawiają
Źródło: forum.police.info.pl/viewtopic.php?t=3887


Temat: MF 255 kontra C 360 3P

Koledzy piszą zbyt tendencyjnie pewnie małe doświadczenie i staż za kierownicą. Jak pojeżdzicie 21lat c330 , 20lat mf255 i w międzyczasie 10 lat c4011 to będziecie mieli porównanie.MF to maszyna niezawodna w pod każdym względem z pługiem 3x30 potrafi wiecej niż myślicie szczególnie na mokrym .gliniastym pagorkowatym polu , przydał by się jeden bieg między 1 a 4 polową .przeciętne spalanie 4litry na godzinę zegarową w orce,uprawie agregatem 2,1 .opryskiwacz 2l. prasa z224 3.5litra .fantastyczny szybki mocny precyzyjny i niezawody podnośnik, skrzynia biegow blokada .Zdecydowanie mniejszy silnik i moment obrotowy od 4011 widać na haku ciężkie brony 20 oraz orka w susze wtedy wolę 4011 chociaż spalanie może dochodzić do 8l na godzinę. Podorywka to zdecydowanie 4011 szybka 2 mniejsze obroty .Odnośnie c 330 to maszyna niezawodna ,może nie tak jak mf ale zdecydowanie lepsza od c360 jednak dzisiaj mimo dobrej blokady moc nie niewystarczająca .podnośnik zbyt słaby do pilmeta 412, poznaniaka 3m ,rozsiewacza przód zbyt lekki. Porównanie w podorywce spalania c330 pług 5 x25 UG mf255 z tym samym pole lekko pwszagórkowate gleba różna ,330 3,ol na 4 mf255 3,25l na 1szosowej dużo szybszy.Jeżeli kogoś to interesuje mogę udzielić więcej informacji zarówno 330 ,4011,mf c360 są ciągnikami dobrymi i niezawodnymi ale wymagają pewnego zachodu szczegolnie4011 mniej 330 . MF255 wymaga pewnej wiedzy i dbałości,a pracować może bardzo długo i ciężko nawet 20 godzin na dobę w upały.


Jak kolega napisał kolosalnym błędem w mf 235-255 jest zestopniowanie skrzyni biegów. Dziura miedzy szosową 1 a terenową 4 jest za duża a ta prędkość najczęściej jest używana w orce. Druga wada w mf 255 to mało trwała `przekładnia kierownicza, nie wiem jak to jest w oryginalnych fergusonach ale w polskich to tragedia. W latach 80-90 w fergusonach padały regularnie pompy wtryskowe z powodu złej jakości paliwa. Polskie ursusy są na to odporne. Podsumowując mf 255 to w miarę dobry traktor u doświadczonego użytkownika który nabrał wprawy i należycie dba o obsługę. Polecam założyć opony od c 360 ( były nawet fabryczne wersje z takim ogumieniem ). Fergusonem duzo szybciej się zakopiesz na amen, jest niższy prześwit niż c 360.

pozdro dla uzytkowników ferdków
Źródło: ferguson.rolniczeforum.pl/viewtopic.php?t=64


Temat: Na rzepaku za kratki - co się zmieniło na dzisiaj
Na rzepaku za kratki

Artykuł Gazety Pomorskiej

Głupota polskich przepisów dotyczących biopaliw poraża!
Akcyza na olej rzepakowy czy słonecznikowy jest najwyższa i wynosi tyle, ile na paliwo lotnicze. W połowie lipca w Szczepanowie pod Inowrocławiem policja zatrzymała rolnika, w którego gospodarstwie znaleziono kilka tysięcy litrów oleju rzepakowego własnej produkcji i komponenty do biodiesla. Grozi mu postępowanie karno-skarbowe, gdyż nawet jeśli produkuje biopaliwa na własne potrzeby, musi płacić najwyższą akcyzę. Na oleju rzepakowym, używanym jako ekologiczne paliwo, łapę położył fiskus.

Nie wiedzą o tym ani użytkownicy samochodów osobowych, ciężarówek oraz maszyn i ciągników rolniczych jeżdżących na oleju, ani firmy przerabiające silniki, ani punkty sprzedające olej roślinny do celów napędowych.

Zainteresowanie jest ogromne

Niedawno pisaliśmy o szczecińskiej firmie, która przerabia silniki diesla w taki sposób, że można do baku lać czysty olej roślinny. W Bydgoszczy za taką przeróbkę trzeba zapłacić 1200 zł. To cena najprostszej instalacji. - Przeróbka polega na zamontowaniu drugiego zbiornika na paliwo, filtra, pompy oleju i wymiennika ciepła, który podgrzewa olej roślinny oraz czujnika temperatury - mówi właściciel firmy Robert Kolasiński. Rozruch następuje na oleju napędowym, a później przełącza się silnik na olej roślinny. - Przy czym nie musi to być tylko olej rzepakowy. Można jeździć na każdym oleju roślinnym - zaznacza Kolasiński.

Podstawa prawna

Ustawa o podatku akcyzowym z 23 stycznia 2004 r. (Dz. U. 29, poz. 257 z 2004 r.)
Ile silników przerobiła bydgoska firma? - Bardzo dużo - odpowiada jej właściciel. - Silniki chcą przerabiać przede wszystkim firmy transportowe i rolnicy, ale jest też wiele samochodów osobowych, które jeżdżą "na rzepaku".

Według badań przeprowadzonych w stacjach diagnostycznych silniki pracujące na oleju roślinnym spalają go tyle samo ile oleju napędowego, a spaliny są czystsze. Natomiast cena oleju rzepakowego - ok. 2,30 zł za litr jest o 1,50 zł niższa niż cena napędowego. Wszystko dlatego, że olej roślinny kupowany jest jako produkt spożywczy, a więc bez akcyzy.

Akcyzą i grzywną w łeb

I tu zaczyna się problem. - Olej roślinny w baku to przecież paliwo - mówi Robert Michalski, naczelnik Urzędu Celnego w Bydgoszczy. - A wszystkie wyroby, które służą do napędu silników są obłożone podatkiem akcyzowym. Na oleje roślinne nie ma zwolnień.
Zdaniem naczelnika Michalskiego, akcyza na olej roślinny używany w celach napędowych jest najwyższa i wynosi 1882 zł za 1000 litrów! To tyle, ile akcyza na paliwo lotnicze.

Potwierdzają to urzędnicy Departamentu Podatku Akcyzowego w Ministerstwie Finansów. Dla porównania: akcyza na olej napędowy - 1180 zł/1000 l, bioetanol - 1565 zł/1000 l, biodiesel - 1099 zł/1000 l.

- To się przestaje opłacać, bo po zapłaceniu podatku olej roślinny kosztowałby 3,80 zł za litr - mówią celnicy. Ich zdaniem ten, kto sprzedaje olej roślinny w celach napędowych, powinien się zarejestrować w urzędzie celnym jako podatnik podatku akcyzowego. To samo dotyczy rolnika, który tłoczy olej z rzepaku lub słonecznika we własnym gospodarstwie - z przeznaczeniem na olej napędowy - na własne potrzeby. Jeśli natomiast właściciel samochodu tankuje w sklepie spożywczym, także musi zapłacić podatek. Kto sprawdzi, co mają w bakach samochody?
- W tym przypadku życie przerosło prawo - rozkładają ręce celnicy. - Teraz sprawdzamy tylko, czy samochody i ciągniki nie jeżdżą na oleju opałowym lub używanym przez żeglugę. Tylko te paliwa mają specjalne znaczniki. Jednak - przestrzegają celnicy - jeśli trafią na firmę lub osobę sprzedającą olej roślinny do celów napędowych lub na taki olej w baku - mogą wszcząć postępowanie karno-skarbowe. Wtedy delikwent będzie musiał zapłacić i akcyzę i grzywnę!

W Polsce, w obawie przed akcyzą, oleju rzepakowego nie sprzedaje się na stacjach. Robert Kolasiński co prawda handluje olejami roślinnymi, ale sprzedaje je nie z dystrybutorów, tylko w 22-litrowych pojemnikach, w cenie 2,25 zł za litr. - Nie pytam klientów, w jakim celu kupują olej - mówi.

Kary i nagrody

Tymczasem zupełnie inaczej podchodzi się do paliw odnawialnych w "starej" Unii Europejskiej. W Niemczech państwo zwraca część kosztów założenia instalacji na olej właścicielom samochodów. Bez obaw mogą "tankować" w supermarketach, także na niektórych stacjach benzynowych można już kupić czysty olej roślinny w cenie 0,60-0,70 euro za litr, podczas gdy olej napędowy kosztuje 1,10 euro. Na Zachodzie są też gospodarstwa rolne obywające się bez zakupu paliw. Rolnicy produkują je na własne potrzeby - wszystkie maszyny rolnicze jeżdżą na tym paliwie. Rolnicy są nagradzani za ochronę środowiska i nikt ich nie straszy karami.
Źródło: paliwowe.fora.pl/a/a,14.html